Rodzina

Wyprawka – co jest naprawdę ważne?

Pierwszy rok szkoły za nami, kolejny za kilka dni. Wyprawkowy szał? No nie powiem, to był ulubiony moment w moich szkolnych czasach. Wyprawka – wybieranie kredek, zeszytów, farb, książek. Teraz też z błyskiem oka i przejęciem oglądam sklepowe gazetki ze szkolnymi gadżetami.

Pierwszy rok nauczył mnie, że jest tylko kilka niezbędnych rzeczy i kilka takich, na które warto wydać więcej. Poczekajcie z zakupami na listy od nauczycieli, większość rzeczy które wydają się Wam kluczowe i niezbędne nie będę wymagane w szkole. Nie oszukujmy się, szkołę skończyliśmy już dawno, wymagana wyprawka się zmianiła. Pierwszaki raczej nie korzystają z mazaków czy długopisów, za to mogą się przydać karteczki indeksujące (do zaznaczania pracy domowej) i spora ilość ołówków. Poczekajcie za to zakupem zeszytów w sklepach ich nie zabraknie a dowiecie się jakie są wymogi anglistki czy Pana od etyki. W tamtym roku odkryłam, że w sklepach często są obniżki już od 2 września. Po rozpoczęciu roku idźcie na lody, żeby dobrze zacząć rok szkolony i w oparciu o listę dokupcie brakującą wyprawkę.

Plecak

Spór plecak czy tornister jest tak samo stary i nie do rozstrzygnięcia ja ten co było pierwsze jajko czy kura. Ponieważ Pierworodny rozpoczął szkołę jako sześciolatek, ja całe szczęście się nad tym nie zastanawiałam. Plecak musiał być dość mały i lekki i mieć ulubiony wzór syna, ze względu na gabaryty Pierworodnego.

Plecak czy tornister?

Po roku powiem , że to był dobry wybór. Nie ma za dużo kieszeni, bo chłopak i w dwóch potrafił coś zgubić. Ciemny kolor, po roku nadal wygląda jak nowy. Szerokie szelki z zapięciem, zimą na śliskiej kurtce się trzymał. To co mogę powiedzieć po roku, że jest to rzecz w którą można zainwestować bardziej. Raczej się nie zgubi a przy wyborze niezbyt dziecięcego wzoru, starczy na kilka lat.

Warto mieć jeszcze mały plecak na dni kiedy są wycieczki. My mamy też drugi „pozaszkolny” np. na basen. Takie rozwiązanie się sprawdza u nas dobrze. Szczególnie, że Młodszy też ma czasem potrzebę spakowania się w plecak i wtedy pożycza od brata.

Buty

Buty do chodzenia po szkole, to również dość kluczowy element. W końcu nasze dziecko spędza w nich cały dzień. Chyba jednak lepiej sprawdzają się na rzepy. Z pewnością nikt nie zwiąże sznurówek pod ławką. Tak, część rzeczy pozostaje niezmienna. Pamiętajcie też, że tak jak w naszych dawnych czasach, część szkół wymaga nadal białej podeszwy. No i dodatkowo czasem dzieci nie zmieniają tych butów w ciągu dnia i są to również buty na wf. Niby wf w klasach młodszych to głównie gry i zabawy na korytarzu, ale jednak jakiś wysiłek. Wsuwane tenisówki w takim wypadku mogą nie być dobrym rozwiązaniem.

Piórnik

Dla Pierwszaka warto wybrać niewielki lekki piórnik. Wystarczy, aby zmieścił się ołówek, gumka, temperówka, kredki i linijka. Rekomenduje taki jednokomorowy, z kilkoma ewentualnie gumkami na ołówki. Dzieciaki nie mają ochoty ani czasu, na układanie sprzętów starannie. Jeśli kupicie porządny piórnik z uniwersalnym wzorem, to powinien starczyć na kilka lat. To również rzecz, która raczej nie ginie.  Co ja się przyczepiłam do tego „ginięcia”? Na wiele pytań odpowiedzi nie znam, ale mogę Wam powiedzieć jedną: pierwszaki będą gubić rzeczy na maksa.

Śniadaniówki

To rzecz , w którą warto się zaopatrzyć wcześniej. Powiem też raczej, abyście raczej nie przesadzali z kupowaniem drogich lunczówek czy bidonów maluchom. Warto ich za to kupić więcej, bo raz zostaną w szkole, raz na boisku, raz dzieciaki będą sprawdzać, który plecak lata wyżej, więc wszystko z w środku ulegnie zniszczeniu. W tym roku będzie testować wielorazowe opakowania na kanapki. W tamtym korzystaliśmy głównie z pudełek z Ikea – takich dzielonych.

Mój patent na śniadanie: w jednej komorze coś węglowodanowego pożywnego (np. domowy wypiek lub kanapka), w drugiej coś słodkiego (np. owoce, gorzka czekolada), w trzeciej na myślenie (np. orzechy, baton bakaliowy bez cukru).

Drobnica

Czyli ołówki, kredki, zeszyty…. Ja kupiłam w poprzednim roku ergonomiczne trójkątne ołówki i kredki, sporo gumek i temperówek, bo sama lubię takich używać. Warto zainwestować z pewnością w lepsze ołówki, dzieci sporo z nich korzystają. Taki sprzęt lepiej się trzyma w ręce i łatwiej temperuje. Gdzie to wszystko wybrać? Ja stawiam na sklepy www i markety. Tam teraz można znaleźć prawdziwe cudeńka w dobrej cenie. W tamtym roku w Pepco były zeszyty w trzy linie z czerwoną linią, były dostępne również w kratkę z zaznaczonym wierszem do pisania. Niektóre Pierwszaki potrzebują takiej podpowiedzi na początek swojej przygody z pisaniem.

Gotowi na nową szkolną przygodę?

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.