biblioteka Uncategorized

słoń z morałem

zdjęcie 1 (12)

W końcu i my kupiliśmy słynnego Elmera. Długo się wahałam, bo mimo że książka ma ilość tekstu akurat dla mojego Adasia to niestety nie licząc okładki, ma miękkie strony. Miękkie czyli nie dziecioodporne. Szczególnie że i Leon zaczyna interesować się książeczkami, a zatem  muszą znosić i jego aktywność. Leo najchętniej zjada książeczki.Czasem poogląda bez dotykania, ale nie za często mu się to zdarza. Na razie Elmer wytrzymał wszelkie próby czytania a jest z nami już chyba z dwa miesiące.

Ilustracje są piękne. Bardzo kolorowe, ale nie przesłodzone.

Tekst idealny dla niecierpliwego prawie trzylatka. Nie za długi, nie za krótki. A do tego przemyca mądre treści. O inności, o życiu w grupie.

Uczymy się kolorów, wzorów. Ulubioną stroną jest UWAGA SPOILER ostatnia. Najbardziej kolorowa. O dniu Elmera czyli szarym Elmerze i wzorzystych słoniach.

zdjęcie 3 (9)

A jaka jest recenzja najbardziej zainteresowanego? Adaś przynosi Elmera do czytania na wieczór, chociaż nadal do ulubieńców należą raczej książki bez słów, do których sami razem wymyślamy historie. Swoje zwyczaje Adaś przenosi również na książki do czytania. A zatem zatrzymujemy się przy ilustracjach i opowiadamy sobie na wzajem o tym co widzimy.

Myślę, że na naszej półce pojawią się kolejne przygody słonia w kratkę.

zdjęcie 2 (16)

Podobne wpisy

2 komentarze

  • Odpowiedz
    Martyna i Paulina Kwiatkowskie
    2 listopada 2014 at 12:40

    Tez bardzo lubię Elmera. Mam jedną książeczką. Na podobnej zasadzie jest ,,Hektor” z Wyd. M, moim zdaniem jeszcze lepszy.
    M.

    • Odpowiedz
      efcia
      3 listopada 2014 at 10:23

      Właśnie ostatnio wygraliśmy Hektora. Elmer to bardziej bajka disney bym nawet napisała, a Hektor to film sensacyjny. Nawet thriller czasami. Lubimy obie. I ja i Adaś i reszta rodziny.

    Zostaw odpowiedź

    Contact Support