podróże

podróże rodzinne

Wycieczki to ważny element naszego rodzinnego życia. Czasem to wyjście do muzeum czy teatru, czasem wyjazd za miasto, a czasem za granicę. Jest jeden wspólny mianownik tych podróży – zawsze razem. Jest to czas kiedy staramy się nie odbierać telefonów, a naszym głównym zajęciem jest zabawa i wspólne spędzanie czasu. Pakowanie się opanowaliśmy już do perfekcji. Niestraszne nam także podróże samolotem czy samochodem.Oprócz samego wyjazdu lubię też planowanie. Gdzie będziemy spać, co będziemy robić, gdzie jeść. Korzystam ze sprawdzonych przewodników, blogów i stron internetowych. Mam nadzieję, że i moje wpisy podróżnicze wam się przydadzą.

poznań okno

1. Śpimy

Zazwyczaj podczas podróży po Polsce wybieramy hotele, bo i śniadanie serwują i posprzątają za nas. Jest jednak jeden minus, pokoje są zazwyczaj bardzo małe. A jeśli chcemy większy, to trzeba sporo dopłacić. Chociaż czasem uda się znaleźć jakąś ciekawą ofertę. Ostatnio coraz częściej zamiast pokoi hotelowych korzystamy z apartamentów, zazwyczaj zlokalizowane są w samym centrum, mają przynajmniej dwa pokoje i kuchnię. Każde rozwiązanie ma jakieś wady i zalety.

Poza granicami kraju korzystamy z airbnb czyli wynajmujemy mieszkanie.

Na co zwracamy uwagę szukając noclegu?

lokalizacja: Dla nas jest ważne, żeby jak najmniej używać samochodu czy komunikacji, lubimy jak wszystko jest w zasięgu spaceru wózkiem czy przejażdżki rowerem. Istotna jest także bezpieczna i cicha okolica.

cena: To chyba oczywiste kryterium, ważna jest jakość do ceny. Nocleg musi mieścić się w założonej przez nas części wyjazdowego budżetu. Tu pod uwagę bierzemy także to, czego nie uwzględnia cena noclegu – koszt wynajmu łóżeczka czy dojazdów.

metraż: Nie wyobrażam sobie, żebyśmy mieli męczyć się w 17m2. Najlepiej żeby były dwa pokoje, tak żeby chłopcy mogli spokojnie iść na drzemkę. Oczywiście kilka razy nocowaliśmy w małych pokojach hotelowych, ale głównie wtedy jak Leoś był malutki.

Podróżując z naszymi chłopakami potrzebujemy w pokoju zmieścić kilka dużych gabarytowo rzeczy – wózek, dwa łóżeczka.

winda: Wiadomo – lubimy jak jest i działa.

opinie: Zawsze czytam opinie negatywne. Często można tam znaleźć kluczowe informacje.

wyposażenie: Dobrze jeśli do dyspozycji dostaniemy łóżeczko lub/i rozkładaną kanapę, wanienkę, czajnik czy jakieś inne rodzinne gadżety. Zawsze zaoszczędzi nam to miejsca w bagażniku a zamiast turystycznego łóżka można wziąć rowerek.

2. Jemy

Tu jest jeszcze trudniej. Starszy syn jest alergikiem, więc często pytamy się o skład potraw. Uważam, że jeśli otrzymujemy taką informację bez problemu, jest to miejsce warte zaufani a.

Lubimy zjeść dobrze i zdrowo. Miło jak miejsce jest przyjazne rodzinom z dziećmi, chodzi tu głównie o obsługę. Jak można dostać gołąbki bez sosu, rybę bez pieprzu albo podgrzać picie i nikt się krzywo na prośbę taką nie patrzy. Szczęśliwie jest co raz więcej takich miejsc.

W ogóle nie zależy mi na menu dla dzieci, bo zazwyczaj można tam znaleźć coś w panierce i frytki. Moje dzieci jedzą wszystko i raczej kupujemy im danie z normalnego menu. Kilka razy spotkałam się z możliwością zamówienia połowy porcji, a nawet przygotowania czegoś specjalnie dla maluchów ze składników dostępnych w restauracji.

3. Działamy

W zależności od kierunku i pory roku wycieczki  szukamy innych rzeczy.

Na pewno ważny jest Ruch – czyli place zabaw, baseny, parki, sale zabaw. Istotnym elementem zwiedzania jest Przestrzeń – rzeczy charakterystyczne dla miejsca, w które się udajemy – murale, architektura, kultura. Staramy się planować czas tak, żeby każdy znalazł coś dla siebie. Zazwyczaj pokonujemy długie kilometry, bo nic nie daje takiej możliwości poznania miejsca jak po prostu spacer. Odkrywamy tak prawdziwe oblicze miasta, znajdujemy ukryte place zabaw, bo czasem potrzebna jest przerwa i zejście z wcześniej wytyczonej trasy.

lublin park saski

Podróże z dziećmi nie są trudne, zawsze jeździmy rodzinnie. Po prostu trzeba przemyśleć trochę więcej rzeczy niż kiedyś. Nie ryzykujemy wyjazdu bez zarezerwowanego noclegu czy wcześniejszego odszukania kilku pewnych miejsc z jedzeniem albo chociaż zrobienia zakupów na kolację. Spontanicznie zwiedzamy, mam zaplanowane kilka tras, ale jeśli po drodze zahaczymy o jakąś zjeżdżalnię albo księgarnię dla dzieci, to wycieczka przez to zyskuje, nie traci.

Podobne wpisy

2 komentarze

  • Odpowiedz
    Martyna i Paulina Kwiatkowskie
    24 kwietnia 2015 at 16:51

    Najważniejsze dla nas w sumie jest to, co będziemy jadły i co zobaczymy. Nocleg nie jest aż tak ważny, ale wiadomo, że nie w jakiejś ruderze.

    • Odpowiedz
      efcia
      26 kwietnia 2015 at 14:36

      Też tak mieliśmy zanim zaczęliśmy podróżować z maluchami 🙂

    Zostaw odpowiedź

    Contact Support