Sport

Po co właściwie być aktywnym i prowadzić fit życie?

Początkowo to miała być historia o tym dlaczego ja ćwiczę. Po co właściwie każdego dnia znajduje ponad godzinę na wyprawę na siłownię czy bieganie. Dlaczego prowadzę uporządkowane życie (wręcz nudne, haha) i raczej nie wyciągniecie mnie na wieczorne piwko jeśli kolejnego dnia mam zaplanowany trening. Po co mi ta pozdzierana skóra na rękach, siniaki na piszczelach czy półka w szafie pełna sportowych ciuchów, którą mogłabym przeznaczyć na jakieś eleganckie ubranka.

Odpowiedź była pozornie prosta – bo kręci mnie walka o szybszy czas na danym dystansie, o większe kilogramy na sztandze czy kolejne umiejętności gimnastyki. Ćwiczę, żeby być bardziej sprawna i dlatego to jest bieganie o CrossFit, a nie siłownia. Bo mi nie o wygląd chodzi, rozbudowane ramiona czy umięśnione uda nie sprzyjają zakupom.

Tylko, że jak zaczęłam rozbierać tę moją pasję na kawałki, to okazało się że powodów jest więcej. Część bardziej oczywistych część mniej.

1 sprawność

To główny powód. Co tu dużo pisać. Lubię walczyć sama ze sobą.

2 rywalizacja

Na treningach CrossFit, a tym bardziej w bieganiu, oprócz walki ze sobą podejmuję walkę z innymi. Oczywiście w części przypadków jestem z góry skazana na porażkę, ale rywalizację z mężem uwielbiam.W bieganiu już mnie wyprzedził i to znacząco. To chyba jego ukryty talent. W pompkach i podciągnięciach też nie mam szans, ale podnoszenie ciężarów, wiosła czy skakanka, to obszary gdzie jest dla mnie nadzieja.

3 czas dla siebie

Płacąc za karnet kupuję czas dla siebie. Czasem dzięki pomocy rodziny (dziękuję babciom i ciociom) uda mi się iść na trening z mężem, ale zazwyczaj jestem sama. Nie myślę wtedy o niczym, nie zastanawiam się co na obiad czy kolację, nie myślę o nieprzeczytanych mailach czy czekających projektach. Myślę o tym co tu i teraz. Bród, kurz, pot, czasem krew, łez na razie nie było.

EDIT: były raz. Podczas pierwszej próby zmierzenia się z półmaratonem. Na trasie zaczęło mnie boleć kolano i były łzy, ale nie z bólu. Powód był prosty, nie uda mi się zrealizować postawionego sobie celu.

4 wybuch endorfin

Po treningu chodzę jak nakręcona, mam dobry humor. Po zmęczeniu, które szybko przechodzi, następuje fala euforii, energii i radości. Jak chodziłam na treningi rano, pierwsza kawa była mi potrzebna dopiero o 15.

5 znajomości

Dzięki treningom moje z koleżankami mogę poplotkować nie tylko o dzieciach i pracy. Mogę porozmawiać o planach startowych, dowiedzieć się jak walczą z zakwasami czy jak rozciągnąć spiętą łydkę. Mogę przegadać całe 21km, bo mamy wspólny cel albo kibicować na 38km, tym które postanowiły zmierzyć się z królewskim dystansem.

A ty czemu ćwiczysz?

Podobne wpisy

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź

Web Development Company Chennai | Wordpress Premium Plugin Nulled | Wordpress Plugin Nulled Download | Wordpress Plugin Nulled Business | Wp Blog Plugin Nulled | Wordpress Themes Nulled | Simple Wordpress Themes Nulled | Premium Themes Nulled Wordpress | Themes Nulled For Websites | Nice Wordpress Themes Nulled | Wordpress Premium Blog Themes Nulled | Architects In Chennai