podróże

Nie wiesz gdzie jechać na wakacje? Chorwacja czeka na Ciebie

Zazwyczaj na wakacje wybieraliśmy duże miasta z bogatą infrastrukturą. Wydawało mi się, że w takich miejscach łatwiej jest zapewnić atrakcje dzieciom oraz w prosty sposób można zaopatrzyć się w podstawowe produkty jak pieluchy czy jedzenie. W tamte wakacje pierwszy raz zdecydowaliśmy się na inny kierunek po Barcelonie, Amsterdamie czy Rzymie wybór padł na tę zachwalaną przez wszystkich Chorwację.

Oczywiście jak to zwykle u nas, decyzja była poprzedzoną długimi i burzliwymi dyskusjami, a także skrupulatnym planowaniem. Mocną stroną naszych dzieci z pewnością nie jest cierpliwość i co tu ukrywać naszą też nie. Chcieliśmy spędzić relaksujące, długie wakacje tam, gdzie pogoda jest pewniejsza niż w Polsce a ceny niższe. Miało być ciepłe morze i smaczne jedzenie. W pierwszej kolejności sprawdziłam dostępność Portugalii, ale wakacyjny cennik spowodował, że zaczęliśmy szukać bliżej. I tak wzięliśmy mapę i zaczęliśmy planować podróż palcem po mapie. Odkryliśmy, że ta Chorwacja nie jest tak daleko o ile nie wybierze się Dubrownika czy Splitu, a po drodze można znaleźć całkiem interesujące miejsca.

Dziś kilka faktów, na zachętę, takich moich obserwacji, kolejny post będzie zawierał bardziej konkretne informacje na temat tego, jak zaplanować sobie podróż.

1. woda w Adriatyku wcale nie jest taka ciepła

Jadąc do Chorwacji spodziewaliśmy się, nie wiem prawdę mówiąc czemu, temperatury wody jak na basenach termalnych. I od razu pierwszego dnia doznaliśmy szoku termicznego. Woda wcale nie jest gorąca, nie jest nawet ciepła. Przynajmniej dla nas. Oczywiście to nie Bałtyk i jego 18 stopni, ale była to dla mnie temperatura graniczna (około 23-25 stopni). Jeden stopień zimniej i zrezygnowałabym z kąpieli.

2. kamienista plaża kamienistej plaży nierówna

Jak byłam nastolatką, jakieś kilkanaście lat temu, umówmy się że dość dawno to było, miałam okazję spędzić wakacje w Grecji niedaleko Aten. Od tamtej pory jak słyszę o kamienistej plaży, mam wizję tych wielkich ostrych kamieni i skał. Bez karimaty czy leżaka możesz zapomnieć o plażowaniu. Okazało się, że chorwackie plaże mają różne oblicza, od własnie takich skalistych wręcz miejsc przez plaże z drobnymi kamyczkami (takimi jakby otoczakami), na plażach gdzie był po prostu grubszy piasek.

3. bogata i zaskakująca fauna i flora

Już na samym początku naszej wyprawy spotkaliśmy się z drzewami pomarańczowymi czy figowymi (smak fig prosto z drzewa nie ma nic wspólnego z tymi figami, które można dostać w Polsce), największe wrażenie (z roślin) na nas zrobiły altany na których rosło kiwi. Natomiast największym zaskoczeniem, były zwierzaki. Oczywiście dla chłopaków największą atrakcją było szukanie poukrywanych w skałach krabów. Natomiast dla nas największym odkryciem były strzykwy czyli coś co wygląda jak zgniły ogórek lub pływająca kaszanka. Poważnie początkowo myśleliśmy, że to jakieś jedzenie wpadło do wody, dopóki nie zobaczyliśmy jak dzieciaki budują na plażach tym strzykwom baseny.

4. wcale nie jest tak dużo owoców i warzyw

Wydawało mi się, że będziemy się żywić głównie świeżutkimi owocami i warzywami. Okazało się, że przynajmniej tam gdzie byliśmy szału nie było. Szczególnie, że zanim dojechaliśmy na Chorwację spędziliśmy kilka dni na Północy Włoch i tam rzeczywiście jedliśmy głównie melony, arbuzy, karczochy czy pomidory, więc mieliśmy porównanie.

5. kuchnia chorwacka to nie moja bajka

Nie zjadłam tam nic, co by mnie zachwyciło. Kalmary w cieście czy grillowane były w porządku, podobnie jak mule czy ryby, ale nic nie utkwiło mi wyjątkowo w pamięci. Gastronomia w miejscowościach turystycznych podobnie jak w Polsce czyli wszystko i nic, mydło i powidło. Może nie trafiliśmy tam gdzie warto było się wybrać, a może ten obszar dopiero się rozwija na Chorwacji.

6. jest pięknie…

Gdzie byśmy się nie wybrali, o której porze dnia i nocy nie byli, jest pięknie. Most prowadzący na Wyspę Krk, zachody słońca, piękne plaże, to zostanie w mojej pamięci na bardzo długo. Kręte uliczki, mgły, góry a przecież odwiedziliśmy tylko kilka miejsc. Nie byliśmy w wielu must see, bo uznaliśmy, że trochę wyluzujemy i po prostu nie będziemy tylko biegać i zwiedzać, a spędzimy spokojny rodzinny czas, co i tak nie jest proste w takiej wybuchowej rodzinie jak nasza.

7. …chociaż nie ma placów zabaw

Mimo, że trudno znaleźć jakiś plac zabaw czy inne dziecięce atrakcje, to okazuje się, że wszystko czego nasze dzieci potrzebowało było na miejscu (lub zostało przywiezione z Polski). Kamyki, piach, woda, patyki, wiaderka, łopatki, materace… Ale to już zupełnie inna historia jak my to wszystko zmieściliśmy w samochodzie….

Zdecydowaliśmy, że tak całkiem nie odrzucamy Europy Wschodniej jaki kierunku naszych podróży, następne wakacje już blisko. Kolejna podróż układa nam się w głowach.

 

 

 

 

 

Podobne wpisy

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź

Web Development Company India | Download Wordpress Plugin Nulled | Wordpress Plugin Nulled For Blogs | Premium Wordpress Blog Plugin Nulled | Nice Wordpress Plugin Nulled | Premium Wordpress Plugin Nulled Download | Cool Wordpress Themes Nulled | Website Themes Nulled For Wordpress | Wordpress Themes Nulled For Websites | Wordpress Site Themes Nulled | Wordpress Premium Blog Themes Nulled | Architects In Chennai