codziennik testujemy

malowanie po ścianie

Tym razem dozwolone.

Jedna ze ścian w naszym domu była już w wątpliwej jakości stanie. Stąd przyszedł nam szalony pomysł na jej pomalowanie. Wątpliwości budził kolor ściany – jakiś nowy czy taki sam? Szkoda nam było śliwki węgierki, która obecna była na ścianach już od 4 lat. Szczególnie, że najpierw fioletowa była duża ściana, ale podczas jednego z przemeblowań stanął tam telewizor i ścianę przemalowaliśmy na jaśniejszy. Śliwkowy odcień został na mniejszej ścianie.Ale decyzja zapadła koniec ze śliwkami. Idzie nowe! Czarne.image (4)

Jak wymyśliliśmy, tak zrobiliśmy.Wyruszyliśmy na poszukiwania do Castoramy, dostępne tam były farby jednej tylko marki Novodomo. Niestety nie kupiliśmy farby magnetycznej, która stała tuż obok. Żałuję, bo farba tablicowa sprawdza się znakomicie, a jakby była jeszcze magnesolubiąca, to by było więcej zabawy. Szczególnie, że lodówka zabudowana i magnesów u nas w domu nie ma gdzie przylepiać.

Nie odczekałam tyle ile napisane było w instrukcji, korzystając z drzemki chłopaków sama sprawdziłam jak się pisze po ścianie. Muszę przyznać, że super.image (31)

Następnego dnia, Adaś już też mógł korzystać z tablicy. Zabawy jest mnóstwo i w końcu kredy można wykorzystywać nie tylko na dworze. Szczególnie, że pogoda średnia, więc więcej czasu spędzamy w domu. Mój mały artysta nie byłby sobą, gdyby nie powiększył nieco powierzchni malowania.

image (33)

image (32)

Dla tych, których interesują kwestie praktyczne i skuszą się na taką ścianę w domu.

Maluje się dość łatwo. Potrzebne są 2-3 warstwy. Trudno zmyć jak gdzieś nam kapnie, więc polecam porządne taśmy maskujące i robocze ubranie. Widać na niej wszystkie nierówności ściany, jak to na czarnym.

W użytkowaniu ściana jest bezproblemowa, najpierw wycieram na sucho, później mokrą gąbką. Nie zostają smugi i można tworzyć kolejne dzieło!

 

 

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply
    Ewa mama Oskara i Julka
    25 sierpnia 2014 at 20:48

    Moje ściany też marzą o nowym kolorze 🙂

    • Reply
      efcia
      26 sierpnia 2014 at 14:03

      Moje też, bo małe ręcę dają im popalić. A podobno wystarczy malować raz na dwa lata, chyba raz na dwa miesiące…

    Leave a Reply

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.