codziennik podróże Uncategorized

lato w dużym mieście – Stacja Mercedes

Tymczasowe knajpy letnie w typie paletowo-drewnianym kojarzyły mi się do tej pory raczej z modnym miejscem na wieczór na małego drinka czy piwko. Takie zrobione „po taniości” i chociaż byłam w takich miejscach to raczej nie wydawały mi się miejscówkami do odwiedzenia z rodzinkom. Do czasu, gdy przeczytałam relację ze Stacji Mercedes.

Korzystając z pięknej pogody ruszyliśmy w sobotni poranek, tym razem nie na śniadanie, po prostu miło i rodzinie spędzić czas. Okazało się, że miejsce super przyjazne rodzinom. 99% klientów w sobotnie południe to właśnie rodziny z dziećmi.

Stacja mnie zauroczyła. Miejsce dopracowane w każdym calu. Zarówno sam budynek – stylowy, ładny i użytecznie zaprojektowany, jest i kącik dla dzieci i miejsce na Mercedesa i gdzie usiąść i gdzie pobiegać. Urzekły mnie też detale – drewniane sztućce, sposób podania jedzenia, czarne serwetki, bardzo miła obsługa, wielki bukiet lilii w toalecie.

Dla dzieci mnóstwo atrakcji, nie było wprawdzie animacji w tym czasie, ale Adasiowi wystarczyły małe auta do jeżdżenia. I pakiet, który otrzymaliśmy od obsługi –  kolorowanka z samochodami, kredki, długopis i ołówek. Dla dorosłych również – można wybrać się na jazdę próbną elektrycznym rowerem albo samochodem.

Spędziliśmy tam dwie godziny, więc zjedliśmy też wczesny obiad. Pizza trzecia i sabich. Mniam mniam.

Adaś jeździł ponad godzinę samochodem, a następnego dnia spał do 8. Taki był zmęczony tą jazdą. Tata pojeździł rowerem. A ja… posiedziałam na leżaku.

 

zdjęcie 1 (7)

zdjęcie 3 (6)

zdjęcie 4 (2)

zdjęcie 2 (10)

 

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply