aktywnie codziennik

fit mama

Taki paradoks. Żeby ćwiczyć muszę wstawać z małą pomocą budzika, a mam więcej energii niż z pobudką zafundowaną przez któregoś z chłopaków.

Zaczynałam od poziomu beginner. Brzuszki z Mel B i Chodakowską i trochę biegania. Doping Adasia i mata przed telewizorem. Ewentualnie tata w domu, a ja biegam po parku. W między czasie dostałam nowiutkie różowe buty dopingujące od męża i miałam małą kontuzję kolana. Ale sport uzależnia, więc to nie koniec rodzinnej historii sportu.

W epoce przed chłopakami (e.p.c.) sport, a raczej taniec towarzyszył mi praktycznie codziennie. Postanowiłam zatem skomplikować trochę nasze życie rodzinne i znalazłam zajęcia taneczne.

image (35)

Poziom średniozaawansowany.

Akrobacje. Wróciłam do pole dance. Z nadzieją oczywiście, że ciało coś tam pamięta i szybko zawisnę do góry nogami. Lekko nie jest. Mały progres jest. Ale dojazd tam i z powrotem, no i same zajęcia trochę czasu zajmują, więc konieczna jest czasem pobudka 6:15. Taka godzina godzi interesy wszystkich stron. Mogę trochę powisieć i pokręcić się, a Tata zdąży dojechać do pracy. Odkryłam, że o tej porze miasto puste. Zdobyłam nowe siniaki i upodobniam się dzięki temu do Adasia. No i pierwszy raz stałam na głowie.

Poziom hard.

Podczas jednej z wycieczek na pobliską pocztę odkryłam centrum cross fitu – 2 minuty drogi z domu na piechotę. Decyzja podjęta. Idę. Najpierw wysłany został Tata, żeby zobaczyć jak i co. Ale i moja kolej przyszła. Zobaczymy. Byłam już raz. Żyję. Karnet kupiony, więc przynajmniej miesiąc poćwiczę. Jakbym nie pisała, to nie martwcie się o mnie, pewnie mam zakwasy uniemożliwiające poruszanie się. Tylko kto zajmie się chłopakami…

You Might Also Like

4 komentarze

  • Reply
    MONDONNE
    7 lipca 2014 at 11:02

    Trzymam kciuki za chęci, zapał, wytrwałość i cierpliwość!!!. Od kilku miesięcy staram się regularnie ćwiczyć (fitness + bieganie) oczywiście są kryzysowe dni, w których nie mam ochoty na żadną aktywność fizyczną, jednakże staram się zachować ciągłość ćwiczeń. Z mniejszą, większą częstotliwością, ale jednak ciągłość.

    Pozdrawiam!
    MONDONNE
    http://mondonne.pl/

    • Reply
      efcia
      8 lipca 2014 at 14:18

      Ty masz bardzo prywatnego trenera – nie liczy się 🙂 Był cross fit dziś.

  • Reply
    Ewa mama Oskara i Julka
    25 sierpnia 2014 at 20:44

    Ale fajny pomysł z tym tańcem! Ja od 6 miesięcy biegam i bardzo mnie wciagnęło. Podziwiam,Cię, że ćwiczysz w domu bo ja nie mam takiego zapracia

    • Reply
      efcia
      26 sierpnia 2014 at 14:01

      Właśnie czytałam o twoim bieganiu. Kibicuję.

    Leave a Reply

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.