codziennik podróże

dwulatek w teatrze

elementarz 1

Zdjęcie: teatralny.pl

Już od dłuższego czasu wybieraliśmy się do teatru. My to znaczy ja z Adasiem. Ale ciągle coś innego nam przeszkadzało, żeby znaleźć spektakl, poszukać przedstawienia, kupić bilety… No i czy w ogóle jest sens się spieszyć, przecież raczej Adaś nie wytrzyma tyle. Niespodziewanie dostaliśmy wiadomość, są wolne miejsca idziecie? Idziemy, jutro? A jest parking?

Poszliśmy. Trochę sceptycznie. Trochę eksperymentalnie. Ale najważniejsze, że był parking dla widzów, bo podróż minęła szybko i nie trzeba było martwić się o miejsce. Dziewczyńskie problemy z jazda samochodem po mieście. Nie ważne czy jest benzyna, czy samochód czysty. Nie. ważne jest gdzie zaparkować. Nie cierpię szukać miejsca. Szczególnie, że szukam tylko takich, gdzie można zaparkować prostopadle przodem.

Wybraliśmy się na spektakl „Elementarz” do Nowego Teatru. Zacznę od tego, że polecam wszystkim.

Kilka szczegółów

Przedstawienie skierowane jest do dzieci w wieku 1-5 a trwa około 30 minut. Myślę, że troszkę młodsze dzieci też odnalazłyby coś dla siebie.

Dla mnie było to wielki zaskoczenie. Pozytywne. I ten teatr. I sam spektakl. Zdradzę tylko kilka szczegółów.

1. Najważniejsza to opinia młodych widzów. Nie było dziecka, które nie byłoby zainteresowane. Więcej, niektóre były zrozpaczone, jak zasłaniano kurtynę.

2. Dużą niespodzianką była konstrukcja widowni i sceny. Scena jest okrągła. To jeden z głównym czynników, który podtrzymuje zainteresowanie dzieci.

3. Na przedstawieniu obowiązuje tylko jedna zasada, nie wolno wchodzić na scenę i dotykać tego co na niej się znajduje. Chociaż na widownię wchodzimy bez butów. A spektakl i aktorzy wychodzą do widzów.

4. Przedstawienie powstało na podstawie kultowego już „Elementarza” Falskiego.

5. Strach, śmiech, zaskoczenie – te emocje towarzyszą maluchom.

Było to nasze pierwsze wyjście do teatru. Teraz pozostaje nam szukać kolejnych przedstawień. Naszym celem będzie Teatr Kamienica lub Teatr Małego Widza. Tam też są sztuki dla najmłodszych widzów. A może macie coś do polecenia?

 

Zdjęcia pochodzą ze strony Nowego Teatru oraz teatralny.org.

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply