podróże

Bieszczady – 5 pomysłów na rodzinne aktywności

Jeśli myślicie żeby rzucić wszystko i pojechać w Bieszczady, a właściwie to wziąć urlop i rodzinę i odwiedzić Krainę Wilka, to poniżej kilka subiektywnych, ale sprawdzonych propozycji na wspólne spędzenie czasu.

1. Wędrówki

O tym, jakie szczyty zdobyliśmy podczas naszego kilkudniowego pobytu pisałam TU. Jest to naprawdę fajny sposób na wspólny, rodzinny czas. Szczególnie, jeśli mieszkacie w dużym mieście a kontakt z naturą na co dzień, to zazwyczaj parki miejskie. Dzika przyroda to zupełnie coś innego. Na szlakach można spotkać interesujące okazy, począwszy od kamyków i owadów czy węży, na większych zwierzętach leśnych kończąc. Nam udało się zobaczyć jelenia. Taka wędrówka, to pretekst do opowiedzenia o przyrodzie, pokazaniu, że cisza też jest ok, przekazaniu informacji o zasadach wędrówek i o tym, dlaczego w schroniskach nie ma prądu. To też czas na dłuższe rozmowy, na które w ciągu tygodnia niestety często brakuje czasu.

buty górskie

2. Drezyny

Jeśli nadal macie siłę, to polecam przejażdżkę drezynami rowerowymi. W zależności od tego czy Wasi współtowarzysze będą pedałować czy nie, wybierzcie długość trasy. Nasi na rowerach jeżdżą, ale nie dostawali do pedałów w drezynach, więc wybraliśmy najkrótszą trasę, która jednak bardzo krótka nie jest. Można się zmęczyć, ale radości co niemiara. Najpierw cała grupa przechodzi szybki kurs poruszania się drezynami i ruszamy. W jedną stronę pod górkę, w drugą z górki. W połowie trasy jest postój techniczny, gdzie drezyny są przenoszone, tak żebyśmy mogli wrócić na stację, a uczestnicy mają okazję coś zjeść, napić się, albo po prostu odpocząć.

Uwagi praktyczne: W sezonie warto zarezerwować bilety przez stronę internetową. Warto mieć też ze sobą zarówno ciepłe i nieprzemakalne rzeczy jak i czapeczki z daszkiem i krem przeciwsłoneczny. Na trasie raczej cienia czy osłony przed deszczem nie zaznamy.
Wydaje mi się też, że jest to raczej wyprawa dla starszych dzieci tj. takich które rozumieją, że należy się trzymać i nie wychylać a w przypadku młodszych dzieci, ktoś dorosły musi z dziećmi siedzieć z tyłu. Oznacza to, że wtedy jedna osoba pedałuje cały czas, co może być dość męczące.h

3. Bieszczadzka Kolejka Leśna

Jeśli zmęczą was już te wszystkie aktywności fizyczne, to wsiądźcie do pociągu, ale nie byle jakiego. Tylko wybierzcie się na przejażdżkę Bieszczadzką Kolejką Leśną. Raz dziennie (informacje znajdują się na stronie) odbywa się także przejażdżka parowozem i my właśnie taką wybraliśmy. Dymi się strasznie, ale atrakcje niezapomniane. Trasy są dwie, my kierowaliśmy się wyłącznie godziną startu i powrotu oraz faktem, że chcieliśmy jechać właśnie parowozem.

Na naszej trasie kilkudziesięciominutowy postój miał miejsce w lesie, gdzie na kilku stoiskach można było nabyć i zjeść regionalne przysmaki lub zrobić mały piknik ze swoim prowiantem. Myślę, że warto zaryzykować i spróbować tego, co oferowane jest na miejscu. Oczywiście była też grillowana kiełbasa i lemoniada, ale można było znaleźć także domowe ciasta z jagodami czy proziaki z czosnkiem niedźwiedzim. Pycha!

Uwagi praktyczne: Tu tak jak wyżej, trzeba wziąć ze sobą ciepłe rzeczy. Wprawdzie przed słońcem i deszczem chroni nas dach kolejki, jednak pociąg nie ma okien, wiec może nas zaskoczyć nagła zmiana pogody. Bilety również warto zarezerwować na stronie internetowej.

3. Mini Zoo

Jakby jednak nie udało wam się napotkać dzikich zwierząt na szlakach a byliście nastawienia na spotkanie w cztery oczy z dzikiem albo dla miłośników ogrodów zoologicznych i zwierzaków, którzy nigdy nie mają dość, polecam odwiedziny w Mini Zoo, które znajdziecie w Lisznej koło Cisnej. Spotkacie nam całą masę małych zwierzątek jak surykatki, susły, fretki, nutrie,a także tych trochę większych jak jelenie, daniele czy właśnie dziki. Niedźwiedzi nie ma, ale może to dobrze.

Zwiedzanie jest płatne, z tego co zauważyłam cennik zmienia się dość często. Warto wcześniej zapoznać się z informacjami udostępnionymi na stronie internetowej Leśnego Zwierzyńca (facebook). Dodatkowo część zwierzaków można karmić specjalna mieszanką dostępną przy wejściu. Moim zdaniem, ten leśny zwierzyniec to dobre miejsce na rodzinny wypad. Można tam doskonale wypocząć z dala od miejskiego zgiełku, w otoczeniu pięknej przyrody i zwierząt. Dojazd nie jest trudny, zaraz przed stacją Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej w Majdanie należy skręcić w lewo.

Uwagi praktyczne: Tu też nie można płacić kartą. Miejsc parkingowych nie jest dużo, staje się wzdłuż drogi prowadzącej do zoo, bezpłatnie.

4. Szybowce

Biezmiechowa i szybowisko to jedno z miejsc w Bieszczadach, które najczęściej odwiedzamy. Zimą głównie dla pięknych widoków, a latem… dla szybowców. Chłopcy byli zachwyceni, ale ja też. Znajduje się tam Akademicki Ośrodek Szybowcowy i można podziwiać starty, loty i lądowania szybowców. Jest to hipnotyzujące.

Kolejne szybowisko znajduje się w Weremieniu, tu takiego widoku nie ma, jest trochę bardziej kameralnie. Ale lubię sobie usiąść na trawie i po prostu patrzeć.

To takie miejsca, żeby odpocząć, posłuchać przyrody, zapomnieć się na chwilę. Chociaż w Bezmiechowej podczas wyciągania (tudzież wciągania?) szybowców jest dość głośno, ale o tym musisiecie się przekonać sami na miejscu.

Uwagi praktyczne: W obu miejscach są duże parkingi (bezpłatne), ale wędrowcy mogą próbować zdobyć obydwa miejsca również pieszo.

5. Sporty wodne

W Bieszczadach znajduje się też oczywiście Zalew Soliński. Nie polecam odwiedzenia zapory w sezonie, ale jeśli będziecie tam poza sezonem wysokim, koniecznie się wybierzcie.

Nad Zalewem jest dosłownie kilka kąpielisk. Można tam się opalać, kąpać czy wypożyczyć sprzęt wodny – kajaki, rowerki. Ja osobiście nie przepadam za tutejszymi kąpieliskami, ani tymi w Solinie ani Polańczyku, ale pływanie to wielka frajda dla dzieci, więc byliśmy tam praktycznie codziennie na 1-2h. Starliśmy się za każdym razem odwiedzić inne miejsce.

Uwagi praktyczne: Warto mieć buty do wody, gdyż na większości plaż i w wodzie znajdują się spore kamienie. Parkingi są zatłoczone, w ogóle wszędzie jest mnóstwo ludzi. Zaopatrzcie się więc przede wszystkim w cierpliwość i dobry humor, a z pewnością miło spędzicie tam czas.

W kolejnej części zdradzę kilka szczegółów praktycznych dla tych, którzy zdecydują się na opcję pierwszą. Co się może przydać na szlaku?

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.