podróże

a może nad morze

Bałtyk to dla naszej rodziny ważny punkt w życiorysie.

To tam spędzaliśmy nasze pierwsze samodzielne wakacje. We dwoje. Są to chwile, do których bardzo lubimy wracać. Ja zazwyczaj jechałam w kostiumie te 500 km lub ewentualnie był gdzieś na wierzchu w specjalnej plażowej torbie, żeby od razu po przyjeździe móc pobiec na plażę. Bez rozpakowywania.

We troje też już byliśmy nad Bałtykiem, ale początki nie były takie proste. Pogoda lubi płatać figle i tak w czerwcu było 13 stopni i mgła. Wzburzone morze i zimny piach na dobre zniechęciły Adasia. Nie było mowy nawet o zdjęciu butów. Kolejny wyjazd był już dużo lepszy, sierpniowa pogoda jest dużo bardziej przyjazna. Morze i kąpiel nadal nie były zbyt chętnie widziane. Ewentualnie pluskanie w wykopanej przez tatę dziurze wypełnionej wodą. Ale zabawy w piachu to było to.

W tym roku również pojechaliśmy. Spontanicznie. Korzystając z pięknej pogody. Do naszego ulubionego Trójmiasta. Byliśmy już w wielu nadmorskich miejscach, ale Trójmiasto a szczególnie Sopot to nasz ulubiony punkt. To takie miejsce, gdzie moglibyśmy się przeprowadzić, gdyby taka była akurat sprzyjająca sytuacja. Dobre jedzenie, miasto przyjazne rodzinom, sprzyjające aktywnemu wypoczynkowi, różnorodne.

Tym razem Adaś szalał i wodzie i piasku. Teraz kolej na Leonka. Na razie kontemplował szum fal i widoki z wózka i koca.

zdjęcie 2 (3)

zdjęcie 3 (2)

zdjęcie 4 (1)

zdjęcie 5 (1)

 

P.S. Wszystkim odwiedzającym Sopot polecam miejsce na obiad lub kolację. Tupot Mew, mała sezonowa karta. Pyszne wyjątkowe domowe proste jedzenie. Bardzo miła obsługa. Miejsce przyjazne rodzinom, wprawdzie trzeba pokonać schody ale w środku znajdzie się miejsce dla każdego i dla wózka i dla 2,5-latka.  I taki to właśnie 2,5 latek dostanie tam kilka gadżetów, które umilą czas oczekiwania na obiad. Nie ma przewijaka, ale można się ulokować przy stoliku z dużą ławką i tam w kąciku przebrać maluszka.

You Might Also Like

4 komentarze

  • Reply
    Paulina Kwiatkowska
    12 czerwca 2014 at 21:38

    Uwielbiałam morze do pewnego momentu. Od 3 r.ż. co rok byłam przez 17 lat chyba, aż mi się opatrzyło. I podróż, i leżenie na plaży w samo południe 😉

    • Reply
      efcia
      13 czerwca 2014 at 12:13

      Hi hi.Może się jeszcze przekonasz no nowo. Tam się dużo zmienia.

  • Reply
    Kiti
    12 czerwca 2014 at 21:39

    Lubiłam morze, ale teraz muszę sobie zrobić przerwę, bo mi się znudziło, ale Trójmiasto bym chciała jeszcze kiedyś odwiedzić.

    • Reply
      efcia
      13 czerwca 2014 at 12:13

      Mi właśnie się jeszcze nie znudziło, ale faktem jest że robimy różnorodne wyjazdy i po Polsce i trochę dalej. Ale nad to polskie morze nas stale ciągnie.

    Leave a Reply